| WRZESIEŃ 2026 70 | SPORT Od podwórkowych barier i braku akceptacji po boiska zmotywowanych zawodniczek i szerokie grono uczestniczek amatorskich turniejów. O tym, jak zmienia się oblicze kobiecego futbolu w Wielkopolsce oraz naszym kraju, dlaczego atmosfera na meczach pań przypomina rodzinne święto i jak turnieje pokroju Mama CUP czy Babskie Granie spełniają marzenia o grze w piłkę, opowiada Jagoda Weiss, koordynatorka piłki kobiecej oraz członkini Wydziału Piłkarstwa Kobiecego w Wielkopolskim Związku Piłki Nożnej (WZPN). ROZMAWIA: JULIUSZ PODOLSKI | ZDJĘCIA: WIELKOPOLSKI ZWIĄZEK PIŁKI NOŻNEJ To nie jest sport dla dziewczynek. Ile razy Pani to słyszała i ile razy przekonała się Pani w swoim życiu, że to nieprawda? Jagoda Weiss: Wiele razy słyszałam, szczególnie od innych dziewczyn, że takie słowa docierały do nich. Ja miałam o tyle szczęście, że zarówno moi rodzice, rodzina, znajomi, jak i koledzy z podwórka w latach dziecięcych byli bardzo pozytywnie nastawieni do mnie jako dziewczyny grającej w piłkę. Jednak kiedy wychodziło się na boisko w meczach ligowych, to te docinki pojawiały się dość regularnie. Nadal słyszę, że rodzice swoim córkom mówią jeszcze, że to nie jest sport dla nich, że piłka to raczej dla chłopców, ale dla dziewczynki to już nie za bardzo. KORKI ZAMIAST SZPILEK OK, ale to sport, który zyskuje wiele zwolenniczek uprawiających go, jak i kibiców. No tak, bo jeżeli panie sprawdzają się w siatkówce, boksie, podnoszeniu ciężarów, to w piłce tym bardziej mogą się spełniać. Super, że to się rozwija. Ciekawostką jest fakt, że to jest chyba jedyna dyscyplina zespołowa, w której zasady są jeden do jednego jak w sporcie męskim, bo np. w siatkówce siatka wisi niżej. Jasne, że piłka nożna mężczyzn różni się od piłki nożnej kobiet, ponieważ różnice fizjologiczne między kobietami a mężczyznami mają wpływ na sposób gry. Nie oznacza to jednak, że kobieca piłka nożna nie może mieć swoich zwolenników, zresztą już ich ma, bo na topowe mecze w Europie stadiony również się zapełniają.
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz