SUKCES PO POZNAŃSKU 10/2026

| PAŹDZIERNIK 2026 POZIOM WYŻEJ | 63 Na herbacianej mapie Poznania warto zaznaczyć też Tea Club Poznań przy Bukowskiej. To miejsce łączy sprzedaż herbaty z ofertą akcesoriów, porcelany i produktów prezentowych. Dzięki temu można skomponować cały zestaw – od samej herbaty po naczynie, w którym będzie parzona. To rozwiązanie dla osób, które nie chcą kupować gotowego zestawu z przypadkową zawartością. Można wybrać konkretny smak, dopasować go do osoby i dołożyć prosty, praktyczny element. HERBACIANY SPACER PO POZNANIU Jesienną sobotę można zamienić w małą herbacianą wyprawę. Nie trzeba odwiedzać pięciu miejsc jednego dnia. Wystarczy wybrać dwa lub trzy i potraktować je jako punkty spaceru. Można rozpocząć na Ratajczaka od wizyty w Art of Tea. Później przejść w stronę Placu Wolności, dalej przez Stary Rynek i zakończyć spacer przy Woźnej. Po drodze warto zatrzymać się na chwilę w księgarni, zajrzeć do galerii albo po prostu przejść się bocznymi uliczkami centrum. Drugą opcją może być trasa po Jeżycach. Po spacerze w okolicach Rynku Jeżyckiego i Parku Sołackiego można skierować się w stronę Kraszewskiego i zajrzeć do Herbacianych Pól. Można również połączyć herbatę ze zwiedzaniem. Najpierw Brama Poznania i Ostrów Tumski, potem spacer przez Śródkę i Stary Rynek, a na zakończenie dzbanek herbaty Pod Lampionami. KLUB HERBATY – KIEDY HERBATA STAJE SIĘ SPOTKANIEM Herbata może być także pretekstem do poznawania ludzi. W Poznaniu działa Stowarzyszenie Klub Herbaty Zaparzaj, które organizuje spotkania dla osób zainteresowanych herbatą – zarówno początkujących, jak i bardziej doświadczonych. W kalendarzu na jesień 2026 znalazły się między innymi spotkania organizowane Pod Lampionami. Formuła jest prosta: spotkać się, zaparzyć kilka herbat, porozmawiać i dowiedzieć się czegoś nowego. To ciekawa propozycja dla tych, którzy chcieliby wejść w herbaciany świat nieco głębiej, ale nie wiedzą, od czego zacząć. JAK PARZYĆ HERBATĘ, ŻEBY NAPRAWDĘ JĄ POCZUĆ? Nawet najlepsza herbata może rozczarować, jeśli zostanie źle zaparzona. Jednym z najczęstszych błędów jest używanie wrzątku do każdego rodzaju suszu. Nie każda herbata lubi temperaturę 100 stopni. Zielone herbaty często wymagają chłodniejszej wody, dzięki czemu napar jest łagodniejszy i bardziej aromatyczny. Czarna herbata zwykle dobrze radzi sobie z wyższą temperaturą. Oolongi i herbaty białe mają własne wymagania, które mogą różnić się zależnie od konkretnego produktu. Równie ważny jest czas. Zbyt długie parzenie może sprawić, że napar stanie się bardzo intensywny i cierpki. Warto więc zacząć od zaleceń producenta, a później dostosowywać je do własnego gustu. Najlepiej eksperymentować. Jeśli herbata jest zbyt mocna, użyjmy mniej suszu albo skróćmy czas. Jeżeli jest zbyt delikatna – spróbujmy odwrotnie. Nie ma jednego uniwersalnego przepisu, który pasuje do każdej herbaty. I właśnie dlatego rozmowa ze sprzedawcą w dobrej herbaciarni może być tak cenna. Czasami jedna wskazówka dotycząca temperatury wody zmienia całkowicie sposób, w jaki odbieramy daną herbatę. FILIŻANKA PO SPACERZE Jesień sprawia, że herbata nabiera także wymiaru emocjonalnego. Po spacerze w deszczu smakuje inaczej niż w środku lata. Po powrocie z Cytadeli, Rusałki czy Warty filiżanka czegoś gorącego staje się naturalnym zakończeniem wyjścia. Może właśnie dlatego herbaciarnie tak dobrze wpisują się w jesienny rytm miasta. Są miejscami, w których nie trzeba się spieszyć. Można usiąść samemu z książką, spotkać się z kimś na rozmowę albo po prostu przez kilkadziesiąt minut patrzeć przez okno. W świecie, w którym wiele rzeczy robimy szybko, przygotowanie herbaty wymusza małą pauzę. Trzeba zagotować wodę, odmierzyć susz, poczekać. A później jeszcze znaleźć moment, żeby naprawdę wypić to, co przygotowaliśmy. HERBATA NA DŁUGIE WIECZORY Jesienny wieczór nie musi oznaczać bezmyślnego przeglądania telefonu. Można zapalić lampkę, wyciągnąć książkę, przygotować dzbanek herbaty i potraktować tę godzinę jako własny rytuał. Na taki wieczór dobrze sprawdzi się oolong, rooibos, delikatna herbata czarna albo mieszanka owocowa. Jeśli mamy ochotę na coś bardziej deserowego, można przygotować herbatę z pomarańczą i przyprawami. Do tego kawałek ciasta albo kilka kostek dobrej czekolady. Warto też eksperymentować z naczyniami. Ta sama herbata podana w dużym kubku, porcelanowej filiżance albo małej czarce będzie kojarzyć się z zupełnie innym rytuałem. W przypadku herbat liściastych znaczenie ma również sposób ich parzenia. Dzbanek, gaiwan czy mały zestaw do wielokrotnego parzenia sprawiają, że przygotowanie napoju staje się częścią doświadczenia. z Fot. Adobe Stock

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz