| PAŹDZIERNIK 2026 POZIOM WYŻEJ | 67 po 2.00 następuje od razu 3.00. Jedna godzina znika z kalendarza. Dla urządzeń cyfrowych to procedura, dla człowieka – nagła korekta rytmu dobowego. I właśnie dlatego pytanie o sens zmiany czasu coraz częściej przenosi się z polityki gospodarczej do medycyny i chronobiologii, czyli nauki o rytmach biologicznych. Nasz organizm nie działa przecież według wskazówek zegarka. Ma własny zegar. Światło, szczególnie poranne, pomaga go synchronizować. Wpływa na rytm snu i czuwania oraz na wydzielanie hormonów związanych z pobudzeniem i zasypianiem. Problem pojawia się wtedy, gdy społeczny czas nagle przesuwa się o godzinę, podczas gdy organizm potrzebuje na dostosowanie nieco więcej. Badania prowadzone nad wpływem na organizm człowieka zmiany czasu wskazują, że to właśnie przejście na czas letni, kiedy tracimy godzinę snu, wiąże się z większą liczbą niekorzystnych zjawisk: o około 5% wzrasta ryzyko zawału w pierwszych dniach roboczych po zmianie czasu, zwiększa się liczba śmiertelnych wypadków drogowych, wzrasta liczba wypadków w pracy, pogarsza się koncentracja uczniów, a lekarze odnotowują nasilenie epizodów depresyjnych. Jesienne cofnięcie zegarków jest zwykle łagodniejsze, bo dostajemy dodatkową godzinę snu. Ma jednak swój mniej przyjemny koszt: wcześniej robi się ciemno. Dla części osób oznacza to gorszy nastrój, mniejszą aktywność po pracy i trudniejszą adaptację do krótszych, ciemniejszych dni. Dla gospodarki przez dziesięciolecia jednym z najważniejszych argumentów za zmianą czasu była oszczędność energii. Tylko że świat się zmienił. Zmieniły się technologie produkcji, a sposób korzystania z energii jest zupełnie inny niż sto lat temu. Różne badania potwierdzają, że obecnie oszczędności wynikające ze zmiany czasu są niewielkie lub bliskie zeru. A bywa, że rachunki nawet rosną. Są także mniej widoczne koszty. Zmiana czasu komplikuje rozkłady jazdy, transport lotniczy, systemy informatyczne i pracę organizacji działających w wielu strefach. Banki nawet zawieszają działalność na kilka godzin. CZY MOŻNA ZATRZYMAĆ CZAS? Można zatrzymać zmianę czasu. Nie można zatrzymać czasu. To zdanie dobrze oddaje naturę sporu, który od lat toczy się w Europie. W 2018 roku Komisja Europejska przeprowadziła konsultacje publiczne dotyczące przyszłości zmiany czasu. Wzięło w nich udział około 4,6 miliona osób, a zdecydowana większość respondentów opowiedziała się za odejściem od przestawiania zegarków dwa razy w roku. Rok później Parlament Europejski poparł plan zakończenia zmian czasu, pierwotnie zakładający wprowadzenie nowych zasad od 2021 roku. Problemem stało się teraz uzgodnienie, przy którym czasie zostać na stałe? Bo wybór stałego czasu letniego i stałego czasu standardowego ma zupełnie inne konsekwencje dla życia codziennego. Czas letni kusi jasnymi wieczorami. Łatwo go polubić, kiedy po pracy można jeszcze pójść na spacer, pobiegać, usiąść w ogrodzie czy na tarasie. Czas standardowy ma jednak przewagę z punktu widzenia porannego światła. Jest bliższy astronomicznemu położeniu Słońca i lepiej odpowiada naturalnemu rytmowi dobowemu. Stałe pozostawienie czasu letniego oznaczałoby zimą późniejsze wschody Słońca. Im dalej na zachód w obrębie danej strefy, tym wyraźniej problem staje się odczuwalny. To dlatego eksperci od chronobiologii często opowiadają się za pozostaniem przy czasie standardowym. Dla nas to trochę jak wybór między lepszym porankiem a lepszym wieczorem. Choć, jak pokazuje historia, ten spór to nie tylko kwestia ostatnich 100 lat. Starożytne cywilizacje też angażowały się w porównywalne praktyki, dostosowując czas do codziennych harmonogramów zależnie od długości dnia. Historia mierzenia czasu to więc nie tylko opowieść o wynalazkach i technologiach. To także historia ludzkiej potrzeby porządkowania świata, swojego życia i gospodarowania. Przestawianie zegarków o godzinę to jedynie mały fragment tej opowieści, ale fragment, który dotyka nas wszystkich. Niezależnie od tego, czy lubimy tę zmianę, czy nie, warto pamiętać, że to efekt setek lat ewolucji technologicznej, politycznych decyzji i ludzkiej kreatywności. Kiedy więc w ostatnią niedzielę października cofniesz zegarek o godzinę, pomyśl o wszystkich tych, którzy przed Tobą mierzyli czas – od egipskich kapłanów obserwujących cień gnomonu, przez średniowiecznych zegarmistrzów konstruujących pierwsze mechanizmy, aż po współczesnych fizyków definiujących sekundę za pomocą drgań atomów cezu. Czas może uciekać, ale nasza zdolność do jego mierzenia i organizowania to jedno z największych osiągnięć ludzkości. z Fot. Adobe Stock
RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz